Kolizja krok po kroku – oświadczenie sprawcy i co spisać
Stłuczka na parkingu czy najechanie na tył auta na światłach zdarza się nawet doświadczonym kierowcom. Od tego, co zrobisz w pierwszych minutach, zależy, jak sprawnie przebiegnie później likwidacja szkody.
Najpierw bezpieczeństwo
Zatrzymaj auto, włącz światła awaryjne i sprawdź, czy nikt nie odniósł obrażeń. Ustaw trójkąt ostrzegawczy zgodnie z przepisami: poza obszarem zabudowanym w odległości 30–50 metrów za pojazdem, na autostradzie i drodze ekspresowej około 100 metrów, a w terenie zabudowanym bezpośrednio za autem lub na nim. Na ruchliwej drodze załóż kamizelkę odblaskową. Pasażerów, zwłaszcza dzieci, wyprowadź w bezpieczne miejsce poza jezdnię, najlepiej za barierę lub na pobocze.
Zachowaj spokój i nie wdawaj się w kłótnie. Emocje po stłuczce są naturalne, ale nerwowa wymiana zdań utrudnia ustalenie faktów. Nie przyznawaj się też do winy pochopnie, jeśli nie masz pewności, jak doszło do zdarzenia.
Jeżeli są ranni, wezwij pomoc pod numer alarmowy 112 i udziel pierwszej pomocy. Takie zdarzenie to wypadek, a nie kolizja – na miejsce musi przyjechać policja i nie należy przestawiać pojazdów bez potrzeby.
Kolizja czy wezwanie policji
Gdy uszkodzone są tylko pojazdy, a uczestnicy zgadzają się co do tego, kto zawinił, nie trzeba wzywać policji. Wystarczy spisać oświadczenie sprawcy. Policję warto lub trzeba wezwać, gdy:
- uczestnicy nie zgadzają się co do przebiegu zdarzenia lub winy,
- któryś kierowca wydaje się być pod wpływem alkoholu lub innych środków,
- sprawca nie ma dokumentów, nie chce podać danych albo próbuje odjechać,
- uszkodzone zostało mienie publiczne, na przykład sygnalizator czy bariera,
- podejrzewasz, że drugi pojazd nie ma ważnego OC.
Jeśli nikt nie jest ranny, a auta mogą się poruszać, przepisy wymagają usunięcia ich z miejsca, w którym utrudniają ruch. Zanim to zrobisz, zrób zdjęcia ustawienia pojazdów.
Co spisać w oświadczeniu sprawcy
Oświadczenie można napisać odręcznie na zwykłej kartce albo skorzystać z gotowego druku, na przykład europejskiego oświadczenia o zdarzeniu drogowym. Liczy się kompletność danych. Powinny się w nim znaleźć:
- data, godzina i dokładne miejsce zdarzenia,
- imię, nazwisko, adres i numer telefonu sprawcy,
- numer prawa jazdy sprawcy i jego kategorie,
- dane właściciela pojazdu, jeżeli jest nim inna osoba lub firma,
- marka, model i numer rejestracyjny obu aut,
- nazwa ubezpieczyciela sprawcy, numer polisy OC i okres jej ważności,
- krótki opis przebiegu zdarzenia i wyraźne przyznanie się do winy,
- lista widocznych uszkodzeń w obu pojazdach,
- dane świadków, jeśli byli obecni,
- czytelne podpisy obu kierowców.
Warto dołączyć prosty szkic sytuacji: kierunek jazdy, pasy ruchu, znaki. Każdy uczestnik powinien mieć własny egzemplarz – można spisać dwa lub zrobić zdjęcie podpisanego dokumentu.
Zanim sprawca podpisze oświadczenie, porównaj dane z dokumentami: prawem jazdy, dowodem rejestracyjnym i polisą. Pomyłka w jednej cyfrze numeru rejestracyjnego lub polisy potrafi opóźnić likwidację szkody o wiele dni. Jeśli kierowca nie jest właścicielem auta, na przykład jedzie samochodem służbowym lub pożyczonym, wpisz również dane właściciela.
Zdjęcia i inne dowody
Telefon to najlepsze narzędzie przy kolizji. Sfotografuj ustawienie aut z kilku stron, uszkodzenia z bliska i z daleka, tablice rejestracyjne, a także dokumenty sprawcy, jeśli się na to zgodzi. Przydatne są również zdjęcia oznakowania, śladów na jezdni i warunków na drodze. Jeśli w aucie masz kamerkę, zabezpiecz nagranie, zanim się nadpisze. Zapisz też dane osób, które widziały zdarzenie – świadek bywa kluczowy, gdy sprawca po kilku dniach zmienia wersję.
Sprawdź też w bazie UFG, czy podana polisa jest aktualna. Zajmuje to chwilę, a pozwala od razu wykryć problem z brakiem ubezpieczenia.
Po powrocie do domu
Szkodę z OC sprawcy zgłasza poszkodowany – bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy, telefonicznie, przez internet lub w placówce. Do zgłoszenia przydadzą się oświadczenie, zdjęcia, dowód rejestracyjny i prawo jazdy. Sprawca także powinien powiadomić swojego ubezpieczyciela o zdarzeniu, bo wynika to z przepisów i warunków umowy.
Nie zwlekaj ze zgłoszeniem. Choć roszczenie przedawnia się dopiero po kilku latach, świeże dowody i pamięć świadków znacznie ułatwiają postępowanie. Jeżeli sprawca zbiegł albo nie miał OC, szkodą zajmuje się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny – zgłoszenie składa się wtedy za pośrednictwem dowolnego ubezpieczyciela oferującego OC komunikacyjne, z kompletem dokumentów z policji.
Szybka ściąga na miejscu kolizji
- Światła awaryjne, trójkąt, kamizelka.
- Sprawdź, czy nikt nie jest ranny – jeśli tak, dzwoń pod 112.
- Zrób zdjęcia, zanim przestawisz auta.
- Spisz pełne oświadczenie z danymi polisy OC i podpisami.
- W razie sporu lub wątpliwości wezwij policję.
- Zgłoś szkodę ubezpieczycielowi sprawcy jak najszybciej.
Przeczytaj także:
